wtorek, 10 lipca 2012

Początek wyprzedaży w sklepach - tusz do rzęs Eveline


Lipiec 2012 rozpoczął się falą gorąca i wyprzedażami.
Jako, że mój tusz do rzęs albo mi wysechł, albo kończy się, musiałam zanabyć nowy.

Muszę nadmienić, że mam wrażliwe i alergicznie reagujące oko i  nie każdy tusz jest dla mnie odpowiedni.

W sklepach nie ma za dużo hipoalergicznych tuszy do rzęs. Jest Clinique (kosztuje powyżej 100PLN) - a efekt na rzęsach dość mizerny (rzęsy nie są ładnie podkreślone). Pewnie jeszcze kilka udałoby się znaleźć, ale najczęściej - przynajmniej w moim przypadku nie spełniały one efektu jako oczekiwałam od tuszu - a ceny też horrendalne.

Jakiś czas temu w Superpharm natknęłam się na tusz Eveline - złote opakowanie, 17 PLN - widać, że jest kierowany  na rynek rosyjski - gdzie to co złote, nadal jest popularne i się podoba.

Nie wiem dlaczego kupiłam go - nie było słowa o tym, że jest do oczu wrażliwych, czy że jest przebadany.
Ten tusz dodatkowo jest wodoodporny - więc nie zmywa się łatwo.

Ale pamiętam, że wówczas byłam tak bardzo z niego zadowolona, tak fajnie podkreślił rzęsy i nie skleił ich. Ma fajną szczoteczkę. Tuż po otwarciu opakowania, na początku, trzeba uważać by nadmiar tuszu nie został na powiece, dlatego trzeba brać odpowiednią ilość tuszu na szczoteczkę.

Ale oko mnie nie swędzi, nie jest podrażnione, czy nie piecze nawet jeżeli coś podczas zmywania oka dostanie się do niego.

Dodatkowo podoba mi się efekt. Rzęsy są długie, oddzielone od siebie i nie posklejane.

Opakowanie tuszu eksploatowałam do końca. Potem dostałam od kogoś tusz PUPA - taki z droższych i co prawda stosowałam go, ale tak zadowolona nie byłam.

PUPA już mi wyschła i w tym tygodniu w Superpharm ponownie udało mi się natrafić na ten tusz Eveline, tym razem zapłaciłam 11 PLN - naprawdę lubię takie zakupy i promocje.

W skali do 5, daję mu 5/5


Polecam,

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz